codziennosc-przy-kawie blog

Twój nowy blog

.

2 komentarzy

Życie zatoczyło koło…. to nie ten,to nie ja?  nie my razem….

Coś pękło.czas pokaze czy dwa zakochane w sobie serca,dwie wagi – wyważą to co chcą dalej czynić.
:-(

.

4 komentarzy

8 m-cy temu poznałam tego  – na całe życie!

Egipt tuż tuż :-))) czekam jak na zbawienie.Wypocząć chcę..

.

Brak komentarzy

OStatnimi czasy dużo sie dzieje… oj dużo…
Spływ kajakowy.Wioślarz spisał sie na sześć! A codzienność opalała co mogła :-)
Nowe znajomości – ciekawe.
Wszystko nowe i szalone!
A już w czwartek – kierunek Egipt.

————————–
Minęło pięć lat…. Jak patrzę na archiwum,ale już po pierwszej notce z 2005r można wnioskować że to nie wtedy były początki :-)

Lato za pasem…
nareszcie ciepło

Od czego zacząć ???
Tyle zmian ….

Zacznę od rejsu statkiem „titanic” – jeszcze się nie odbył – przełożono na wrzesień… poczekam cierpliwie :-)
Ale żeby nie było że nic nie było – powiem że były Włochy i narty.Lodowiec… przepiękne widoki i świetni ludzie, ciekawe znajomości.
Poza znajomością jazdy na nartach.
To było moje drugie podejście do nauki jazdy na tymże sprzęcie i … nie wyszło.Tak się zaparłam że nie będe jeździć, że na pewno trzeciego podejścia nie będzie.
Ale i tak było niezapomnianie :-)

Zmiany… zmiany… zmiany… nastapiły tuż po Wielkanocy.
Zmieniono mi pracę.
Stanowisko w firmie.
Co doprowadzało mnie co dnia przez trzy tygodnie do łez! Do depresji i rezygnacji z chęci do życia…

Na palcach u jednej ręki mogę policzyć kiedy się to zmieniło…. kiedy zaintrygował mnie dział rozliczeń naszej firmy.
Ale do końca życia będe pamietać jak było ciężko,ile łez,ile myśli w głowie.
Jedną z nich był – urlop bezpłatny roczny.
A co tam…. fundusze zaoszczedzone mam – wiec w chwili największego kryzysu… ta myśl mnie pocieszała!
… że nic straconego – że ja sama nie dam się IM…. zrobię coś na co sama się zdobęde…

Rozważałam odejście z firmy itp itd.
Cuda na kiju..
przetrwałam ! dziś to wiem.
Ale gdy patrzę parę dni wstecz to widzę że coś się we mnie przełamało…
bo siedzę w pracy od 7 rano do 22 tudzież do 20.

to się nazywa zauroczenie pracą ;-)
Czego nie mogę powiedzieć o żadnym facecie.
Nikim nie jestem zauroczona,nikt mną ….
Ale dziwne… bo co weekend nie moge odpocząć bo wciąż jakaś impreza parodniowa.
Przyjaciele są.Miłości brak.

ps.a teraz zmykam do Przyjaciółki na urodzinki.
Winko,papierosy i gotowe :-)

buziaki.

—–
Nie będę wspominać o powodzi bo brak słów pocieszenia tym u których dzieje się ta tragedia.Ta klęska! :-(((
łącze sie w bólu z tymi co potracili dachy nad głową

.

2 komentarzy

Wiosenne pozdrowionka dla każdego z Was :-) którzy jeszcze tutaj zaglądacie.
Codzienność raz przybiera obraz rutyną namalowany a raz szaleństwem pachnący.
I to jest się w stanie podobać :-)
ps.Wycieczki – hitu 2010 roku jeszcze nie było.
I nie będzie to Kuba ale ALBO GOA albo ALBO …wycieczka moich Marzeń przez duże M – czyli rejs „titanikiem” po Morzu.
Coś o czym od dawna marzę… i chyba się ziści.

buziaki przedświąteczne!

:-)

5 komentarzy

KAŻDEMU – WSZYSTKIM UCHYLENIA BRAM MIŁOŚCI I SERDECZNOŚCI W NOWYM ROCZKU- 2010 !

Przed…

Wierzyć czy wątpić?
Pokora czy bunt?
Szczęście czy pustka?
My czy tylko ja?
Czekać czy gnać?
Kochać czy odejść?
Żyć czy trwać?
Pytać czy tylko czekać?
Zbawienie czy ostateczne potępienie?
Raj dwojga czy piekło samotności?
„Tak” czy „nie”?

Po….

Tak wiele a tak mało
Tak ciepło a tak zwyczajnie
Tak świątecznie a tak prozaicznie
Tak kolorowo a tak szaro
Tak czule a tak prosto
Tak rzadko a tak często

Zawsze….

Wielka troska i zakłopotanie
Odległość z bliskością serca walczące
Czas i pieniądz rządzące
Ograniczeń moc mieszająca się z wolnością
Walka o to co ważne dla tego co wiecznością
Oczekiwanie a potem już tylko rozstanie
Marzeń spełnienie a często i cierpienie
Odwieczne składniki nas dwojga

I wielka niewiadoma końca…..

Wspominki.Lat.Kilku.Tych wstecz.
Urodziny MG 1.01.2010.
piękna data.

——————————————————–
A prywatnie…. na dziś dzień – bez wspominek zupełnie… brak kogoś dla kogo byłabym TYM wszystkim czego się chce po przebudzeniu i przed zaśnięciem.
Nie kochać i nie być kochanym.Tak jest dziś.

Ale życie nie jest takie złe.Pełne i przygód i podróży i fajnych naprawdę emocji.( w lutym KUBA :-))
Tyle że w pojedynkę.Czego nie jestem w stanie zmienić pstryknięciem palca.

ps.Kto pamieta ten wie =kim jest Anioł.Anioł bierze ślub.Choć wiem że ma wątpliwości.Przeżyłam to.Bardzo.Jak na przyjaciółkę nie przystało.
Przyjaciółkę sprzed lat.Bo 3 lata nie rozmawialiśmy.Sami ze sobą.Boli.
Boli tak jak nie przystało.

KAŻDEMU – WSZYSTKIM UCHYLENIA BRAM MIŁOŚCI I SERDECZNOŚCI W NOWYM ROCZKU.

Choinka od wczoraj ubrana.Świeci się i wygląda jak pannica na wydaniu… Prawie jak ja sama hahaha ;-)
Nastrój świąteczny – rozpoczęty…

A codzienność fajna choć bez zdarzeń które zaoowocowałyby zmianami na stałe.
Są i szaleństwa i nowi faceci i nowe emocje… ale nic na stałe.

30 lat minęło w październiku… bilansu nie było bo i po co…
Żyje sie dalej..
z uśmiechem na ustach :-)

Buziaki dla Wszystkich TYCH co czasem zajrzą tutaj…


  • RSS